Styczeń 16 2019 13:05:48
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Regulamin
  Mapa Strony
  Propozycje
  Reklama
  Forum
  Księga Gości
  Artykuły
  Naj...
  Kategorie Newsów
  Galeria
  Bramka SMS
  Szukaj
  Kontakt

Ważne Informacje
  Regulamin PZW
  Odznaczenia PZW
  Dekalog Wędkarski
  Okresy Ochronne
  Normy Medalowe
  Wymiary ochronne
  Adresy okręgów

Wędkarstwo
  Historia
  Gruntowe
  Podlodowe
  Spinning
  Spławikowe
  Kalendarz
  Rekordy Polski

Inne
  Atraktory zapachowe
  Przepisy na przynęty
  Kleszcze, komary...
  Kuchnia
  Dowcipy
  Tarło
  Gry
  FILMY
  Gry ONLINE

FILMY DTC

 
 
Encyklopedia Ryb
Drapieżniki:
Miętus
Okoń
Sandacz
Sum
Szczupak
Węgorz

Łososiowate:
Pstrąg potokowy
Pstrąg tęczowy
Troć wędrowna

Spokojnego Żeru
Amur
Karp
Leszcz
Lin
Karaś
Płoć
Wzdręga
 
 
Ostatnie Artykuły
Branie karpia - podw...
Żer karpików - Slow ...
Żerowanie karpików -...
Karpie z powierzchni
Kukurydza na włosie ...
Zwiastun : : Jet Fis...
Uklejka
Raczek z jeziora Cza...
Szczupak z jeziora C...
Okoń - 1-1,5kg
Szczupak 68cm
Szczupak 82cm
Szczupak 90cm
Szczupak 75cm
Szczupak, wg autora ...
Holenderski szczupac...
Atak szczupaka #1
Śmieszne sytuacje
Strzelczyk
Marlin Fishing Cabo ...
 
 
Wędkarzy Online
Gości Online: 2
Brak Wędkarzy Online

Zarejestrowanych: 573
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Wędkarz: ~supral


 
 
Reklama

http://allgoals.info/

Forum graficzne GrafArt.org :: Darmowa grafika , mnóstwo toturiali , darmowy download , grafika na zamówienie! , Darmowa grafika , Avatary , Userbary , Sygnaturki !

Nasze Wody

Wedzisko.Info

Carp Planet

LiQuIra.Com

BandziorTM

AkwaDom

www.moczykije.pl

Serwis Wędkarze - Twoim Serwisem

 
 
Łowisko marzeń
 

Wielu wędkarzy z całej polski ma swoje tajemnice dotyczące swoich tajnych łowisk. Mam kilku znajomych po kiju i każdy z nich ma swoją miejscówkę, o której nie może powiedzieć nawet słowa. Zazwyczaj takie łowiska znają tylko wędkarskie elity, a każdy inny wędkarz na takiej miejscówce to niemile widziany intruz. Często są to małe rzeczki albo małe jeziorka pochowane gdzieś po lasach, ale czasami są to duże rzeki lub duże jeziora położone na widoku. Każdy wędkarz mający świadomość, iż na danym łowisku jest ogromna ilość np. szczupaków, nigdy nie powie pierwszemu lepszemu wędkarzowi o takim łowisku. Zatrzyma to w swojej tajemnicy uważając, iż tylko on może tam swobodnie łowić. Nie rozumiem takiego postępowania, co kieruje takich wędkarzy, może to jak słyszą w telewizji tudzież czytają w prasie o rekordowym sumie złowionym w pobliskim jeziorze, albo może fakt, iż nie mają na swoim koncie żadnego pokaźnego trofea i chcą wykorzystać zaistniałą sytuację. Można by długo dyskutować na ten temat, ja osobiście spotykam się z takim zjawiskiem często i jestem temu przeciw. Na pewno ktoś zada pytanie, dlaczego mnie to denerwuje, dlatego postaram się na nie odpowiedzieć: Budzisz się rano, za oknem pięknie świeci słonce i pierwsza myśl, jaka przychodzi Ci do głowy to taka, że musisz pojechać na ryby. Idziesz do wujka wędkarza i mówisz czy nie można by dziś się wybrać na ryby. Wujek odpowiada śmiesznym głosem, że oczywiście można i mówi, że jest już na dziś umówiony z kolegami. Myślisz i wiesz, że wujek ma zawsze wolne miejsce w samochodzie, gdy jedzie na ryby z kolegami. Więc mówisz mu pewnie, że chcesz z nim jechać na ryby, ale on odpowiada Ci, iż właśnie dziś jadą w swoją tajną i nikomu nieznaną miejscówkę i że nie mogą Cię zabrać ze sobą. I w tym momencie każdemu młodemu wędkarzowi robi się przykro. Ja znam pewne dobre łowiska a nawet bardzo dobre i zawsze staram się nimi podzielić chociażby mówiąc o nich kolegom. Jest jedno takie łowisko gdzie jest prawdziwy raj dla wędkarza, i o nim chciałbym napisać. Jestem za Śląska, ale na wakacje jeżdżę nad morze do Gdańska a dokładnie do miejscowości Bronowo. I właśnie przez tę miejscowość przepływa rzeka Szkarpawa, no może nie przepływa tylko przez Bronowo, bowiem jest to odnoga Wisły i płynie z Wisły aż do Zalewu Wiślanego. Rzeka ta ma około 25km. długości, jest szeroka 45 do 50m. i głęboka miejscami na 5m. Wielu wędkarzy może zastanawiać się, dlaczego opisuje łowisko oddalone ode mnie o lekko ponad 600km. Odpowiedz na to pytanie jest prosta, jeszcze nigdy tutaj na Śląsku nie widziałem tak pięknej rzeki, jaka jest właśnie tam nad morzem. Patrząc na lewo i prawo nie można dostrzec nawet jednego małego kawałka śmiecia, a kłusownicy to wymarły gatunek, tak, więc złowienie 70 centymetrowego szczupaka to żaden problem nie mówiąc już o 50 centymetrowych okoniach i jeszcze większych sandaczach. To wszystko stwarza niesamowitą atmosferę łowi się po prostu pięknie. Na rybach można siedzieć po 8 godzin i chce się jeszcze więcej. Pierwszy raz byłem tam w roku, 1999 ale jeszcze nie interesowałem się zbytnio wędkarstwem toteż nie wiedziałem, jakie dobra skrywa rzeka. Rok później na wakacje pojechałem z wędką, i zaczęło się moje hobby. Na rybach siedziałem po osiem godzin, wracałem do domu i szedłem na nockę na pięć godzin. Łowisko to stwarzało tyle możliwości do łowienia, że głowa boli. Raz można było iść połowić na spławik raz na grunt a na deser możne było trochę pospiningować. Łowiąc przez zaledwie dwie godziny obojętnie, jaką metodą można było złowić naprawdę sporo ryb, a jeszcze jak się spiningowało i miało się trochę szczęścia to już była bajka. Łowiąc metodą gruntowa na robaki można z powodzeniem złowić metrowego węgorza, lina albo leszcza. Łowiąc na spławik możemy się zmierzyć z dużym okoniem albo pobawić się z płotką bądź z jazgarzem. Spinning daje największe możliwości, ponieważ w rzece żyją następujące drapieżniki: szczupak, sandacz i okoń. Tego ostatniego jest zdecydowanie najwięcej, ale nie przeszkadza to w łowieniu szczupaków czy sandaczy wręcz przeciwnie łowienie staje się jeszcze bardziej emocjonujące. Na tej rzece tak jak zresztą na innych i tak nie jest powiedziane, że łowiąc na spławik nie możemy złowić, np. ryby drapieżnej. Łowiąc na białego robaka często łowię ładne okonie, a wydawałoby się, iż takiej ryby nie można złowić tą przynętą. Raz miałem taki trochę śmieszny przypadek: Pewnego razu w piękny wieczór wybrałem się na nockę a moim celem były węgorze, które licznie występują w rzece. Na duży haczyk założyłem czerwonego robaka długości około 10cm. Zarzuciłem i czekam. Po chwili zorientowałem się, iż wybrałem trochę złe miejsce, a więc postanowiłem ściągnąć zestaw. Poderwałem wędkę i przyholowałem zestaw do brzegu, patrzę a na haczyku siedzi okoń o wymiarach nie większych niż sama przynęta. Pewno musiał być głodny Gdyby kiedyś ktoś z was wybierał się w te rejony Polski, aby połowić ryby to bardzo zachęcam. Sam w nadchodzące wakacje zamierzam się ponownie tam wybrać na nie mniej niż dwa tygodnie. Pozdrawiam i życzę udanych połowów.


Damian D.

 
 
Komentarze
Brak komentarzy.  
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.  
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 0% [Żadnych głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 Głos]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
 
 
Reklama
 
 
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
 
 
Pogoda


Więcej o pogodzie
 
 
Fazy księżyca

Większy rozmiar
 
 
  Powered by php-fusion & extreme-fusion Skin by Lorkan
  Copyright © 2006-2008 by www.wedzisko.info
Strona w sieci od 5.07.06   
  
3,944,227 Unikalnych wizyt