Styczeń 16 2019 12:09:45
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Regulamin
  Mapa Strony
  Propozycje
  Reklama
  Forum
  Księga Gości
  Artykuły
  Naj...
  Kategorie Newsów
  Galeria
  Bramka SMS
  Szukaj
  Kontakt

Ważne Informacje
  Regulamin PZW
  Odznaczenia PZW
  Dekalog Wędkarski
  Okresy Ochronne
  Normy Medalowe
  Wymiary ochronne
  Adresy okręgów

Wędkarstwo
  Historia
  Gruntowe
  Podlodowe
  Spinning
  Spławikowe
  Kalendarz
  Rekordy Polski

Inne
  Atraktory zapachowe
  Przepisy na przynęty
  Kleszcze, komary...
  Kuchnia
  Dowcipy
  Tarło
  Gry
  FILMY
  Gry ONLINE

FILMY DTC

 
 
Encyklopedia Ryb
Drapieżniki:
Miętus
Okoń
Sandacz
Sum
Szczupak
Węgorz

Łososiowate:
Pstrąg potokowy
Pstrąg tęczowy
Troć wędrowna

Spokojnego Żeru
Amur
Karp
Leszcz
Lin
Karaś
Płoć
Wzdręga
 
 
Ostatnie Artykuły
Branie karpia - podw...
Żer karpików - Slow ...
Żerowanie karpików -...
Karpie z powierzchni
Kukurydza na włosie ...
Zwiastun : : Jet Fis...
Uklejka
Raczek z jeziora Cza...
Szczupak z jeziora C...
Okoń - 1-1,5kg
Szczupak 68cm
Szczupak 82cm
Szczupak 90cm
Szczupak 75cm
Szczupak, wg autora ...
Holenderski szczupac...
Atak szczupaka #1
Śmieszne sytuacje
Strzelczyk
Marlin Fishing Cabo ...
 
 
Wędkarzy Online
Gości Online: 1
Brak Wędkarzy Online

Zarejestrowanych: 573
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Wędkarz: ~supral


 
 
Reklama

http://allgoals.info/

Forum graficzne GrafArt.org :: Darmowa grafika , mnóstwo toturiali , darmowy download , grafika na zamówienie! , Darmowa grafika , Avatary , Userbary , Sygnaturki !

Nasze Wody

Wedzisko.Info

Carp Planet

LiQuIra.Com

BandziorTM

AkwaDom

www.moczykije.pl

Serwis Wędkarze - Twoim Serwisem

 
 
Echo - Spinningu
 

I. Bardzo wielu wędkarzy stosuje łączenie przyponów za pomocą krętlika i uważam, że jest to bardzo dobre rozwiązanie, bowiem w znaczny sposób zapobiega skręcaniu wszelkich żyłek. Co robić jednak, gdy nie posiadamy krętlika lub z uwagi na budowę zestawu, musimy z niego zrezygnować. Łączymy przypon bezpośrednio do linki głównej. Najlepiej zrobić to po przez łączenie za pomocą dwóch oczek.

Zwróćmy uwagę jak istotne znaczenie ma odpowiednie przełożenie oczek, powodujące różne wykonanie węzła.Osobiście polecam drugi sposób (ten z prawej strony), który jednocześnie ułatwia ewentualną wymianę przyponu na inny.

II. Metoda na sandacza z martwą rybką.

Niniejszym przedstawiamy kolejne możliwości łowienia (w sposób czynny) wszelkich drapieżników, szczególnie sandacza, przy zastosowaniu jako przynęty martwej rybki.

Połów ryb drapieżnych na martwą rybkę umieszczoną na troku bocznym polega na ciągnięciu ciężarka po dnie. Przynęta w postaci martwej rybki również przemieszczana jest tuż nad dnem lub wręcz szoruje dno. Najlepszym sprzętem jest wędzisko długości ok. 3m o pracy szczytowo - parabolicznej, umożliwiające odpowiednie prowadzenie przynęty i jednocześnie szybkie oraz zdecydowane zacięcie w momencie ataku drapieżnika.

Metoda ta polecana jest przede wszystkim do połowu sandacza. Z uwagi na możliwość ucieczki ryby do kryjówki należy holować drapieżcę zdecydowanie, aby uniemożliwić ewentualną próbę wpłynięcia w konary drzew lub zgłębień, które stanowią ostoje drapieżnika.

Dlatego stosować przy tej metodzie należy żyłkę o średnicy ok. 0,3 mm lub plecionkę np. 0,16 mm, co umożliwia natychmiastowe zacięcie i hol ryby, a przypon z rybką 0,25 mm (w przypadku połowu szczupaków, należy uzbrajać rybkę za pomocą przyponu metalowego, z uwagi na możliwość przegryzienia żyłki przez drapieżnika).

Konstrukcja zestawu polega na zakończeniu przyponu ciężarkiem w postaci oliwki o ciężarze ok. 20 g. Długość przyponu powinna wynosić ok. 30 cm natomiast trok boczny (przypon, na którego końcu uzbrajamy martwą rybkę) powinien mieć długość ok. 20 cm. Najlepiej do tej metody nadają się rybki o długości 6-8 cm.

Bardzo istotnym elementem zestawu jest zastosowanie potrójnego krętlika, uniemożliwiającego ewentualne skręcanie linki, co mogło by nastąpić przy wiązaniu przyponu bocznego na stałe do linki głównej.

III. Jak zawiązać haczyk ?

W związku z pytaniami związanymi z wiązaniem haczyków do żyłki przyponowej poniżej przedstawiam bardzo prosty i jednocześnie niezawodny sposób umożliwiający połączenie tych elementów.

Przed zaciągnięciem ostatecznego węzła dobrym sposobem jest poślinienie żyłki, co umożliwi jej właściwe ułożenie i nie spowoduje zniszczenia mikrostruktury powierzchni zewnętrznej. Węzeł służy przede wszystkim do mocowania haczyków z łopatką.

IV. Pudełka na drobne akcesoria wędkarskie.

Każdy wędkarz na wyprawę zabiera masę drobiazgów, z których niejednokrotnie zmuszony jest korzystać np. Haczyki różnych rozmiarów, krętliki, agrafki, ciężarki itp. Na ogół próbowałem je usystematyzować i trzymałem w pudełku z przegródkami.

Wydawało mi się to dobrym rozwiązaniem do momentu, gdy będąc nad wodą, sięgając po jakiś drobiazg, nieumiejętnie otworzyłem pudełko i cała jego zawartość znalazła się na ziemi w trawie. Reakcją było wyrzucenie z siebie masy niecenzuralnych słów a potem próba pozbierania wszystkiego.

Od tego czasu wszystkie drobne przedmioty przechowuję w pudełeczkach z tworzywa, w których konfekcjonowane są wszelkie filmy małoobrazkowe do aparatów fotograficznych. Wreszcie mogę znaleźć potrzebny detal i co najważniejsze, w przypadku przewrócenia pudełka, zebranie wszystkiego nie stanowi większego problemu.

V. Obrotówka i gnojak.

Zdarzało mi się często obserwować małe obrotówki, za którymi pływały okonie. Wielokrotne rzuty kończyły się niepowodzeniem. Okonie odprowadzały przynętę do pomostu, na którym stałem, jednak pobicia w przynętę nie zanotowałem.

Zmiana prowadzenia (szybciej, wolniej, jigowania) nie przynosiła żadnych efektów. W końcu, w akcie krańcowej depresji, zszedłem na brzeg i od znajomego wędkarza łowiącego metodą gruntową, otrzymałem kilka rgnojakówr1;. Założywszy robaka na kotwiczkę obrotówki r0r1; ponownie rozpocząłem spinningowanie. Pierwsze branie nastąpiło ok. 5 m od pomostu. Złowiłem wówczas kilka okoni (może nie największych, ale takich, które w tym bezrybnym na początku dniu, dały satysfakcję chociaż częściowego sukcesu).

Przekonałem się po raz wtóry, że ryby reagują nie tylko na ruch, ale i na inne bodźce r11; w tym przypadku zapachowo-smakowe. Dlatego idąc na spinningowe łowy staram się nie zapominać atraktorów zapachowych, które dodatkowo prowokują drapieżnika do ataku. Warto, jak wynika z powyższego, dokonywać na łowisku analizy ewentualnego braku żerowania ryb.

VI. Z gwizdkiem na ryby.

Propozycja dla wszystkich wędkujących. Idąc na ryby zabieramy z sobą zawsze masę drobiazgów i słusznie. Ale czy ktoś pomyślał, aby nad wodę zabierać gwizdek? Śmieszne? I tak i nie. Bo na gwizdek się nie łowi a z kolei dmuchanie w gwizdek może zostać odebrane jako nie tylko brak kultury, ale zakłócanie ciszy.

Jednak chcę zaproponować wprowadzenie (może nie jako obowiązkowego) tego elementu do wyposażenia każdego wędkarza. Na krzyki, gwizdy na palcach czy inne odgłosy raczej nikt już dzisiaj nie reaguje, natomiast w przypadku usłyszenia gwizdka każdy się powinien zainteresować.

Tym bardziej, że używanie gwizdka uwarunkowane byłoby tylko wzywaniem pomocy. A zagrożeń nad wodą jest cała masa, choćby poślizgnięcie i wpadnięcie do wody. Każdy wędkarz lubi osamotnienie, co powoduje, że wezwanie pomocy może być spóźnione.

Ja już od kilku lat gwizdek zawsze mam ze sobą nad wodą i nawet jadąc z kimkolwiek na ryby, uzgadniam ewentualne użycie sygnału. Na szczęście nigdy nie musiałem z tego korzystać.

Czy Szanowni Koledzy nie uważają, że tego typu propozycja ma sens? Przecież żaden kulturalny wędkarz nie będzie sygnałów nadużywał a w przypadku gwizdania na pewno zareaguje właściwie.

VII. Dociążenie

A co robić, kiedy chcemy łowić blisko powierzchni (np. woblerami pływającymi) ale w miejscach na tyle oddalonych, że rzut przynętą jest prawie niemożliwy

W rzekach, dobrym rozwiązaniem, jest puszczenie przynęty z nurtem wody, ale w przypadku wszelkich akwenów z wodą stojącą r11; nadal pozostaje problem.

Tę niedogodność rozwiązałem przed paru laty, kiedy eksperymentowałem z łowieniem na żywcówkę. Mimo, że nigdy nie akceptowałem połowu na żywca, kupiłem wówczas kilka kul wodnych i to one nasunęły mi na myśl wykorzystanie ich przy spinnigowaniu (szczególnie woblerami).

I rzeczywiście, przy wykorzystaniu kuli wodnej, można dokonać dalekiego i celnego rzutu r11; to po pierwsze. Po drugie, dzięki temu, że kula wodna jest praktycznie niewidoczna dla ryb, dokonując jej podciągania, wytwarzamy bardzo dużą, powierzchniową falę hydrowibracyjną, co powoduje jednocześnie wyjątkowo duże zainteresowanie drapieżnika doczepioną przynętą.

Poza tym pamiętajmy, że szczególnie na początku sezonu szczupakowego, drapieżnik ten bardzo często atakuje przynęty pływające lub znajdujące się blisko powierzchni.

Jednocześnie przypominam, że zgodnie z obowiązującym Regulaminem PZW, stosowanie kuli wodnej jest zabronione przy łowieniu ryb łososiowych w wodach udostępnionych tylko do łowienia na sztuczną muchęr30;

VII. Atraktor śledziowy

Coraz większa rzesza wędkarzy przy łowieniu używa esencji zapachowych, które mają na celu ściągnięcie na łowisko ryb pożądanego gatunku. Głównie dotyczy to "grunciarzy" i "spławikowców".

W sklepach można kupić wszelkie esencje zapachowe, na ogół w postaci płynnej, w niewielkich fiolkach, które można dodawać do przygotowywanch zanęt ( zainteresowanych odsyłam do bardzo dobrego artykułu kol.Taurusa p.t. "Zapachy" ).
Coraz częściej spinningiści stosują atraktory zapachowe, smarując nimi wszelkie przynęty. W handlu znajdują się bardzo dobre smarowidła o różnych zapachach, z których najbardziej popularne to : makrela, stynka, krewetka i krabowa.
Oczywiście, wielu spinningistów przygotowuje wszelkie "zapachy" w/g własnych receptur. Jednym z wielu, przygotowywanych przeze mnie w warunkach domowych, jest atraktor śledziowy.

Wykonuje go w następujący sposób:

Po zmiksowaniu śledzia, oczywiście po uprzednim oczyszczeniu ryby z wnętrzności, dodaję tę zmiksowaną papkę do substancji bazowej. Najlepszym środkiem wiążącym jest wazelina bezkwasowa, którą można kupić w każdej aptece. Dobrym rozwiązaniem jest podgrzanie wazeliny do stanu półpłynnego, co pozwala na łatwiejsze połączenie składników.
Miksturę łączymy w stosunku 1:1.
W ostateczności, jako środka bazowego, możemy użyć oleju jadalnego.
Gotowy atraktor należy przechowywać w pojemniku zamkniętym, co umożliwia jego stosowanie przez dłuższy okres.

Mam nadzieję, że powyższa receptura przyda się wszystkim spinningistom i jednoznacznie podniesie atrakcyjność przynęt.
Rybom życzę smacznego.

VIII. Smużenie przynęt

Ryby drapieżne reagują na wszelkie bodźce zewnętrzne. Linią boczną odbierają wibracje wydawane przez przepływające ryby, a tym samym i przez przynęty. Jednocześnie drapieżnik uruchamia wszystkie pozostałe zmysły takie jak wzrok, słuch, oraz receptory smakowo zapachowe.

W związku z tym, wielu spinningistów wykorzystując tę ostatnią cechę, stosuje wszelkiego rodzaju atraktory zapachowe - i te kupione w specjalistycznych sklepach jak i te, robione wg własnych receptur. Mają one pomóc w sprowokowaniu ryby do ataku. Jednak problemem większości wędkujących i stosujących "zapachy" jest potrzeba bardzo częstego, ponownego smarowania przynęt lub ich zanurzania w esensjach (w zależności od konsystencji środka zapachowego).

Niestety, substancje zapachowe podczas spinningowania ulegają bardzo szybko zmyciu z przynęty. Istnieje jednak sposób na wydłużenie tego procesu. Od wielu lat, z powodzeniem, stosuję "patent" na zachowanie "zapachu" w postaci irchy. Prawie każdy atraktor wykonany jest na bazie wazeliny lub oleju i w związku z tym, zawarte mikrocząsteczki tłuszczu, wchodzące w jego skład, doskonale są wchłaniane przez irchę (wraz z substancją zapachową) i co najważniejsze, nie są wypłukiwane tak szybko jak z metalu lub silikonu. Poza tym ircha jest dużo bardziej trwała niż stosowane przez niektórych wkładki filcowe.

W przypadku woblerów stosuję krążek lub pasek irchowy, który wklejam tuż za sterem, natomiast w przypadku wszelkich "gumisiów", w korpusie twistera lub rippera wykonuję małym wkrętakiem otworek, przez który przetykam pasek irchy.

Więcej pracy wymaga uzbrojenie kotwiczek przy wahadłówkach i obrotówkach. Przed nawinięciem paska irchy na kotwiczkę warto je zdemontować, tym bardziej, że można nasunąć na zwiniętą irchę kawałek rurki igielitowej lub chwost antyzaczepowy.

Mam nadzieję, że przedstawiony sposób okaże się pomocny wszystkim fanatykom spinningu i pozwoli na sprowokowanie do ataku taaakiej ryby.

 
 
Komentarze
Brak komentarzy.  
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.  
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
 
Reklama
 
 
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
 
 
Pogoda


Więcej o pogodzie
 
 
Fazy księżyca

Większy rozmiar
 
 
  Powered by php-fusion & extreme-fusion Skin by Lorkan
  Copyright © 2006-2008 by www.wedzisko.info
Strona w sieci od 5.07.06   
  
3,944,125 Unikalnych wizyt