Styczeń 16 2019 07:46:13
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Regulamin
  Mapa Strony
  Propozycje
  Reklama
  Forum
  Księga Gości
  Artykuły
  Naj...
  Kategorie Newsów
  Galeria
  Bramka SMS
  Szukaj
  Kontakt

Ważne Informacje
  Regulamin PZW
  Odznaczenia PZW
  Dekalog Wędkarski
  Okresy Ochronne
  Normy Medalowe
  Wymiary ochronne
  Adresy okręgów

Wędkarstwo
  Historia
  Gruntowe
  Podlodowe
  Spinning
  Spławikowe
  Kalendarz
  Rekordy Polski

Inne
  Atraktory zapachowe
  Przepisy na przynęty
  Kleszcze, komary...
  Kuchnia
  Dowcipy
  Tarło
  Gry
  FILMY
  Gry ONLINE

FILMY DTC

 
 
Encyklopedia Ryb
Drapieżniki:
Miętus
Okoń
Sandacz
Sum
Szczupak
Węgorz

Łososiowate:
Pstrąg potokowy
Pstrąg tęczowy
Troć wędrowna

Spokojnego Żeru
Amur
Karp
Leszcz
Lin
Karaś
Płoć
Wzdręga
 
 
Ostatnie Artykuły
Branie karpia - podw...
Żer karpików - Slow ...
Żerowanie karpików -...
Karpie z powierzchni
Kukurydza na włosie ...
Zwiastun : : Jet Fis...
Uklejka
Raczek z jeziora Cza...
Szczupak z jeziora C...
Okoń - 1-1,5kg
Szczupak 68cm
Szczupak 82cm
Szczupak 90cm
Szczupak 75cm
Szczupak, wg autora ...
Holenderski szczupac...
Atak szczupaka #1
Śmieszne sytuacje
Strzelczyk
Marlin Fishing Cabo ...
 
 
Wędkarzy Online
Gości Online: 2
Brak Wędkarzy Online

Zarejestrowanych: 573
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Wędkarz: ~supral


 
 
Reklama

http://allgoals.info/

Forum graficzne GrafArt.org :: Darmowa grafika , mnóstwo toturiali , darmowy download , grafika na zamówienie! , Darmowa grafika , Avatary , Userbary , Sygnaturki !

Nasze Wody

Wedzisko.Info

Carp Planet

LiQuIra.Com

BandziorTM

AkwaDom

www.moczykije.pl

Serwis Wędkarze - Twoim Serwisem

 
 
Błędy początkującego "Karpiarza"
 

Błędy związane z wyborem łowiska

Aby nie ostudzić zapału pierwsze swe kroki skierowałem na łowiska komercyjne i nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, że interesowały mnie jak najmniejsze kałuże (teraz sam mówię na nie burdele :D). Wyniki oczywiście były, ale nauczyć się na nich niczego nie nauczyłem, raz ze nie było od kogo, dwa że nie było jak - jeśli karpie żerowały łowiłem jeśli nie odpowiedź była prosta karpie nie przyjmują pokarmu. Skutkiem łowienia na mikro łowiskach poza zmarnowanym czasem był strach przed "wielką woda", wynikający z przekonania, że skoro na łowisku o powierzchni nie przekraczającej 1 ha, nie zawsze można sprowokować karpie do brania to co to będzie na kilkudziesięciu hektarowym "oceanie". Oczywiście nie można przesadzać w druga stronę słyszałem o wielu adeptach karpiarstwa którzy swą przygodę rozpoczęli nad bardzo dużymi akwenami i po sezonie z jednym braniem (albo i bez) zniechęcali się do "karpiowania".


Błędy związane z wyborem sprzętu

Sprzęt karpiowy to temat rzeka, jako typowy wędkarz gruntowy, postanowiłem wejść w "karpiarstwo" bez większych nakładów finansowych, dostosowując to co mam. Wybór padł na ciężkie feedery, które przemianowałem na karpiówki i miało to wystarczyć, ba i wystarczyło do momentu kiedy podczas jednego wyjazdu złamałem wszystkie szczytówki jakie posiadałem :) . Po tej porażce zdecydowałem się na zakup prawdziwego wędziska karpiowego (a w zasadzie dwóch), ale znów obudził się we mnie sknera, po co wydawać na wędkę 600-800 pln (nie mówię już o wędkach z najwyższej półki o cenach po 1500 czy nawet 2000 pln za sztukę ), skoro są karpiówki za 200 -250, odpowiem sam sobie i czytelnikom: po to, żeby móc rzucić o 30 metrów dalej, o to żeby mieć dobre samopoczucie, a często i dożywotnią gwarancje (najlepiej bezwarunkową). Skutek jest tego, że w przeciągu dwóch lat mam już trzeci komplet wędzisk, a mogło się skończyć na jednej przesiadce.
Podobnie rzecz się ma w przypadku kołowrotków, statywów, sygnalizatorów i całej reszty karpiowych klamotów. Sprzęt karpiowy dzielę na trzy kategorie:
- tani, mało wytrzymały, ale poprzez swą cenę dostępny dla niemal każdego adepta sztuki karpiowania,
- drogi, markowy, często z dożywotnią gwarancję, marzenie każdego karpiarza,
- nijaki, niby nie tani, niby nie wytrzymały, niby do dupa33;.. :)

Chcąc uniknąć najtańszego sprzętu decydowałem się na zakup tego nijakiego, czego nikomu nie życzę :)


Błędy związany z przynętami i zanętami

Pierwszego karpia jak wspomniałem złowiłem na kukurydzę, nęcąc gotową mieszanką sklepową. Ciągnęło mnie jednak zdecydowanie do kulek - w końcu to jest dopiero prawdziwa przynęta karpiowa. Wybór kulek i pelletów (granulatu) jest olbrzymi, naprawdę jest z czego wybierać, a i ceny są zróżnicowane, a więc jest i sporo miejsca na pomyłki i błędy :) . Większość kulek pakowanych w opakowania kilogramowe i większe to kulki zanętowe !!! Oczywiście nadają się na przynętę ale dopiero po dipowaniu (moczenie w dipie lub bosterze) zdecydowanie zwiększającym ich atrakcyjność (zwróciłem na to uwagę po pół roku łowienia na kulki zanętowe - efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania). Nęcenie samymi kulkami jest dość drogie, ale przecież po to dostępne są pellety zanętowe, nie dość że tańsze to poprzez rozpuszczanie się w wodzie mają lepsze właściwości wabiące, gdzie tu miejsce na pomyłkę? A proszę bardzo. Przez miesiąc czasu (latem) łowiłem nęcąc jedynie pelletem zanętowym o smaku truskawek, ryby na łowisku były, brań było niewiele i to z reguły zaraz po nęceniu, rozwiązanie jak zwykle banalne jeśli się nęci samym pelletem zanętowym (szybko się rozpuszcza) bez udziału kulek bądź ziaren, już po paru godzinach na dnie jest może i ładny zapach ale nie ma nic, co karpie mogłyby przekąsić. Po wzbogaceniu zanęty o kulki i kukurydzę efekty znacznie się poprawiły.


Błędy związane z technikami połowu

Po okresie "niemowlęcym" kiedy próbowałem łowić karpie na zwykły zestaw gruntowy z rurką antysplątniową, przyszedł czas na zbudowanie prawdziwych karpiowych zestawów. Na podstawie artykułów w prasie i internecie doszedłem do przekonania że najbardziej "leży mi" zwykły zestaw z bezpiecznym ciężarkiem montowanym na bezpiecznym klipsie. Jest to zestaw klasyczny i sprawdza się na większości łowisk. Problem pojawił się w momencie, gdy zacząłem go stosować na krótkich (jednodniowych a w zasadzie jednonocnych) wypadach. Co z tego, że czytałem i słyszałem o łowieniu na tzw. "methode", nie po to wziąłem się za łowienie karpi aby znów mieć oblepione ręce i sprzęt miałką zanętą. Do techniki tej przekonał mnie dopiero wędkarz, który bez uprzedniego nęcenia, łowiąc na "metodę" ciągnął karpia za karpiem tak, że przez noc złowił ich 16. Nie mówię, że tej nocy ja nic nie złowiłem ale 3 do 16 to niezbyt imponujący wynik. Od tego momentu "metoda" przestała mi całkowicie przeszkadzać, a do mojego ekwipunku zawitało wiaderko do mieszania zanęt (dobrze, że chociaż jego nie musiałem kupować, zostało z dawnych czasów :) ).
Kolejny poważny błąd, łowiąc na danym łowisku karpia (lub karpie) dochodziłem do przekonania, że wszystko robię świetnie i nie ma nic do poprawienia. Z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że to głupota. Nie po to karpiarz ma dwie wędki, aby oba zestawy leżały na tym sam łowisku, z tymi samymi przynętami. Eksperymentowanie zawsze popłaca jeśli nie rybami, to nowymi doświadczeniami.

 
 
Komentarze
Brak komentarzy.  
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.  
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
 
Reklama
 
 
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
 
 
Pogoda


Więcej o pogodzie
 
 
Fazy księżyca

Większy rozmiar
 
 
  Powered by php-fusion & extreme-fusion Skin by Lorkan
  Copyright © 2006-2008 by www.wedzisko.info
Strona w sieci od 5.07.06   
  
3,943,755 Unikalnych wizyt